środa, 23 marca 2016

15 rozdział

15 rozdział


Oczami Gabi:


Po krótkiej chwili czekania przyszedl Harry. Chłopak żuł gumę i przeczesał włosy ręką. Otworzył pilotem samochód.
-Wsiadaj - rzucił.
Zrobiłam tak jak powiedział. Styles włożył kluczyki do stacyjki.
- Słyszałem o tym co powiedział Niall - dodał.
Spojrzałam w szybę.
- Był tak pijany że nawet za mną nie wybiegł, zrobił to Louis.- opuściłam wzrok.
- Niall czasem nie umie sie zachować- zażartował Harry.
Uśmiechnęłam się. 
- Masz rację.
Chłopak jechał wzdłuż drogi.
- Napewno cię przeprosi.- H
- Nie wiadomo czy będzie coś pamiętać.- G
Zaczęłam nerwowo obrywać paznokcie.
- Nie przejmuj sie, ja mu przypomne.- H
Powinien sam pamiętać. Jestem jego dziewczyną. Rozumiem, alkohol robi swoje, ale przecież nie musiał odrazu wyzywać mnie od dziw*k. Westchnęłam.
- Ej! Nie smutaj! bedzie ok tak?
- Myśle że tak.
Nagle coś przyszło mi do głowy. 
- Może my się za bardzo pospieszyliśmy w byciu razem? Nawet tak dobrze sie nie znamy. - G.
- Niall naprawdę jest w tobie zakochany i chciał być z tobą jak najszybciej. To normalne że chce cię mieć blisko siebie.- H
- Wiem, ale gdybym się nie zgodziła to może mielibyśmy więcej czasu na tęsknote za sobą i wtedy to uczucie było by jeszcze silniejsze, cóż, już po fakcie.- G
- Zawsze możesz z nim zerwać. - H
- Żartujesz prawda? - G
Wzruszył ramionami.
- Sama mówisz że się pospieszyliście- H
- Ale to nie oznacza że chce z nim zerwać.-G
- Dziewczyny tak trudno zrozumieć- westchnął.
- Równie dobrze trudno jest zrozumieć mężczyzn. Raz mówią ze cię kochają , a raz wyzywają cię od dzi*ek. - G
- Masz racje,zachował się chu*owo, ale wybaczysz mu jesli go kochasz.
- Taa...  Tylko muszę sobie to wszystko przemyśleć. 
- Wiem , Louis mówił że nie ufasz facetom i jesteś wrażliwa, ale hej, mi możesz zaufać. - H
- Dzięki Harry - G
- Nie ma spawy.
Harry podniósł mnie na duchu. Fajnie jest że mam kolejnego przyjaciela. On mnie rozumie.
Moze ma racje, moze za bardzo to przeżywam, ale po moich doświadczeniach z mężczyznami jestem przewrażliwona na takie teksty, a sporo się takich nasłuchałam od mojego ex.
- Cieszę się ze sie zaprzyjaźniliśy- H
- Ja również, świetny z ciebie gość, twoja przyszła dziewczyna to farciara- G
- Niall to szczęciarz, ale chyba jeszcze tego sobie nie uświadomił. - H
Zarumieniłam się. Jest przemiły. Jego zielone oczy świeciły w ciemności.
- Zaczekaj zatankuje.
- Ok.
Zatrzymaliśmy się na stacji.
Loczek poszedl aby zatankować samaochód. 
Sprawdziłam telefon. Nieodebrane połączenie od Louisa, Natalii i Klaudii. Zadzwoniłam do Louisa.
- Hej- L
- Hej- G
- Dojechaliście?- L
- Jeszcze nie, jesteśmy na stacji- G
- Ok, Niall dostał w twarz- L
- Co??! - G
- Pobił się z jakimś kolesiem, ale spokojnie, to niegroźny siniak.- L
Odetchnęłam z ulgą.
- Szkoda że go nie widziałaś po tej akcji- L
- Dlaczego?- G
- Zaczął się drzeć " Gdzie ten frajer co dotykał mojej Gabi, ku*wa pokaż się!!" , no i wtedy dostał-L
- Faceci- G
- Ee Gabi musze konczyc- L
- Co sie dzieje?- G
- Niall się awanturuje z jakimś gościem- L
Usłyszałam krzyki dobiegające ze słychawki:
" Pie*rz się dziadu!!".
To na pewno Niall.
Zaraz odezwał się drugi głos. 
" Spier*alaj!"
- Zabierz go stamtąd!- G
- Próbuje!  Niall zostaw go!!! Uspokój się! Liam pomóż mi!!! - L
" Ku*wa zostawcie mnie! Ten piep*zony ch*j , to przez niego!".
-O czym on mówi? - G
- Gabi, Niall jest wściekły na niego- L
- Dlatego że ze mną tańczył?- G
- Nie...-L
- Więc dlaczego?
- To jego sprawka , że ta blondyna całowała Nialla- L
Otworzyłąm usta. Zatkało mnie.
- Gabi? Halo? Jesteś tam?- L
- Tak.. Jak to przez niego?- G
- Kuwa, dowiedział się że Niall coś do ciebie czuje, najwyraźniej podsłuchał rozmowe, to nasz dawny znajomy, z ktorym Niall kiedys powaznie sie poklocil,wynajął jakąś laske, żeby pocałwała Horana.
- Ale po co to wszystko??- G
- On cie chciał zaliczyć!
- Co? Jak to?
- Wiesz co by było gdyby okazało się ze przespał się z dziewczyną Nialla Horana? 
- Już rozumiem.
- Niall się skapnął że to on i teraz chce go pobić!
- Zrób coś! - G
- Ty chyba nie widziałaś Nialla kiedy jest pijany i bije - L.
- To co robimy?
- Spokojnie, jestem ja, Liam i Zayn, damy radę.
Znów głos:
" To przez ciebie skur*ysynu! To przez ciebie!!!!!"
Z jednej strony byłam przerażona, z drugiej szczęśliwa że Niall tak mnie broni.
Harry wrócił do samochodu.
- Co jest?- spytał a jego źrenice powiększyły się.
- Niall pobił mężczyzne który ze mną tańczył
- Ze co???- H
- To on nasłał tą dziewczyne ktora całowała Nialla.
Przez chwilę milczeliśmy.
- Jedzmy tam - G
- Nie ma szans żebym cię tam zawiózł- H
- Czemu?
- Wiesz co się tam teraz dzieje!- H
- Ale ja się o niego martwie- G
- Jestem pewny że chłopcy sobie poradzą.- H
Przegryzłam dolną wargę. To że Niall się bije o mnie to nie znacyz ze odrazu się z nim pogodzę. Muszę dać sobie  chwilę czasu.
Pokiwałam głową. Styles ruszył.
Bosz, co teraz będzie, nie chce żeby coś mu się stało. Kocham go... 
Dotknęłam dłońmi mojej twarzy. Jestem na niego nadal zła za to wszystko. Chyba wyjścia do klubu źle mi służą. 


Oczami Nialla:


- Niall, puść go!!! - krzyczał Liam.
Mam ich wszystkich w dupie! Ten gnojek mi zapłaci za to co nam zrobił! Mi i Gabi. Pokłóciliśy sie kiedyś ale nie wiedziałem że on żywi do mnie taką urazę ze aż chciał przelecieć moją dziewczyne!
Kiedy tylko go zoczayłem przy niej, odrazu się wkurzyłem a alkohol sprawił że jestem agresywny.
Wiem co powiedziałem Gabi. To wszystko w złości. 
To przez niego. Nie daruje mu tego. Będe go bił dopóki nie zaznam ulgi. Kłykcie mam całe we krwi.
Trudno.
- Zostawcie mnie ku*wa! Wykończe go!- Krzyknąłem.
Liam i Zayn złapali mnie za ramiona i odciągnęli od tego typa.
Może to i dobrze. Mógłbym go bic do śmierci. Zacząłem się szarpać, a tamten wstał i otarł twarz z krwi.
- Myślisz że to koniec? Przelecę twoją laske szybciej niż ty! Aż zobaczy gwiazdy!- zaśmiał się ironicznie.
O nie! Przegiął!
- Zabije cię , debilu!
Szarpałem się coraz mocniej. Podszedł do mnie Louis. 
- Niall uspokój się- powiedział
- Słyszałeś co on powiedział! A teraz śmieje się jak idiota!
- Tak, patrz
Co? Na co mam patrzeć? Na jego jeb*ną gębę?
Tomo podszedł do niego, uśmiechnął się i walnął go z głowy. Chłopak upadł a Louis pochylił się nad nim.
- I kto tu teraz zobacyz gwiazdy?- powiedział Lou.
Uspokoiłem się. Tomlinson wrócił do nas.
- Jedziemy dość wrażeń na dziś - powiedział Zayn.
Zawołaliśmy dziewczyny i wsiadliśmy do samochodu.
Zatrzymaliśmy się pod ich domem. Wysiadły.
- Idę do mojej księżniczki!- krzyknąłem.
- Siadaj, myślisz ze chciałaby cię widzieć w takim stanie?- L
- Wali mnie to!
- Siadaj Ku*wa, jedziemy do domu!- L
W tamtej chwili tylko mocne słowa na mnie działały.
Usiadłem i skrzyżowałem ręce.




***


Kolejny rodział! Mam nadzieje że się podobał :*



Gaba <3




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz